Przed nami bój o sześć punktów! Biało-Czerwoni powalczą z Ukrainą i San Marino.

lewandowski polskaTrzy spotkania, pięć punktów. Jedna wygrana i dwa remisy. To bilans reprezentacji Polski w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2014, które odbędą się w Brazylii. To całkiem niezłe wyniki, choć o awans, czy choćby szansę gry w barażach trzeba będzie walczyć zapewne do ostatniego meczu.
.
Piłkarze Waldemara Fornalika w swoim pierwszym spotkaniu zremisowali na wyjeździe z Czarnogórą 2:2. W sierpniu 2012 roku ten wynik okrzyknięto umiarkowaną porażką. Eksperci w naszym kraju doskonale wiedzieli jak silna jest ekipa z Bałkanów. Mimo to wszyscy mówili, że nasi z gorącego terenu muszą przywieźć trzy punkty. Udało się zdobyć tylko jedno oczko, ale biorąc pod uwagę wygraną Vucinica i spółki w Kijowie z Ukrainą trzeba taki rezultat uznać za duży sukces. Czarnogóra przewodzi w tabeli, a póki co najbardziej zawodzą nasi wschodni sąsiedzi. Od niedawna ich nowym szkoleniowcem jest Mychajło Fomenko, który w swojej bogatej karierze prowadził min. młodzieżową kadrę Związku Radzieckiego, Gwineę, oraz Irak. Ukraińcy w trzech spotkaniach zdobyli zaledwie dwa punkty, remisując z Anglią (duży sukces), a także Mołdawią (kompletna porażka!). Jeżeli nie uda im się zwyciężyć z Polską to już chyba mogą pożegnać się nawet z nadziejami na występ w Brazylii. My z kolei bezlitośnie powinniśmy wykorzystać desperację współgospodarzy Euro 2012, bo przecież więcej niż pewnym jest, że rzucą się oni do ataku stwarzając nam tym samym wiele okazji do skutecznych kontr. Obyśmy wygrali, bo poza trzema punktami oznaczać to będzie wyeliminowanie jednego z trzech groźnych przeciwników w walce o kwalifikacje do najważniejszego piłkarskiego turnieju. Cztery dni po boju dwójki gospodarzy ostatnich Mistrzostw Europy na Stadionie Narodowym w Warszawie, czeka nas pojedynek z San Marino (na tym samym obiekcie) – to dla graczy nic nie warty mecz, bo kursy na niego nie mają prawa przynieść żadnych zysków, ale kibice pewnie obejrzą przynajmniej kilka ładnych bramek.
.
W czasie, gdy nasi będą urządzać sobie ostre strzelanie w Podgoricy Czarnogóra po raz pierwszy zawalczy z Anglią. Wydaję się, że 26 marca to właśnie to spotkanie powinno dać nam więcej emocji. Jego wynik będzie niezwykle ważny przy ostatecznych rozstrzygnięciach w grupie 8 eliminacji do nadchodzącego Mundialu